Carolyn kipiała z urazy. Zmuszanie do mówienia rzeczy, których nie myślała, sprawiało wrażenie publicznego wystawienia na pośmiewisko – było to całkowicie upokarzające.
"Tato, byłoby wspaniale, gdyby moja siostra wróciła. Jeśli tego właśnie chce, wyprowadzę się natychmiast", powiedziała Carolyn, zmuszając się do sztucznego uśmiechu. "Każę teraz służącej pomóc mi spakować moje rzeczy!"
Po posłaniu






