Słysząc to, oczy Chloe pociemniały. – Robercie!
Robert wystawił język i wyszczerzył zęby. – Tylko żartowałem, mamusiu! Spójrz na mnie – jestem taki słodki i niewinny. Zrobiłbym coś takiego?
Wyraz twarzy Chloe spoważniał. – Im bardziej Arthur próbuje mnie zablokować, tym bardziej udowodnię mu, że potrafię żyć pełnią życia bez niego!
Otworzyła laptopa i ponownie przejrzała swoje maile. Pominęła te o






