Ten spontaniczny przejaw czułości mógłby się niektórym wydać zbyt śmiały. To, że małe dziecko tak swobodnie dotyka twarzy czcigodnego starca i całuje go w czoło, mogło zostać odebrane jako zbytnia poufałość, a wręcz zuchwałość.
Madilyn była na skraju udzielenia mu reprymendy za tę śmiałość, kiedy Charles odezwał się pierwszy, a jego głos był ciepły i niewzruszony. "Dobrze. Cokolwiek mój drogi chło






