Chloe zachowała spokój, a jej wzrok spoczywał niezachwianie na Monique i Carolyn, które stały w półcieniu.
– Wydaje się, że obie panie szczególnie interesują się tym płaszczem – powiedziała, a jej usta wygięły się w chłodnym uśmiechu. – Skoro tak bardzo was on absorbuje, chyba powinnam odnieść się do tej kwestii.
Wszyscy usłyszeli jej lekki, pozbawiony wesołości śmiech. W następnej chwili goście p






