Scott miał wreszcie dość. To nie był odpowiedni moment, by Carolyn i Monique siały zamęt swoimi insynuacjami.
– Carolyn, wystar... –
– Tato – przerwała Carolyn, a jej twarz była wręcz obrazem niewinnej ciekawości – czyż nie przygotowano filmu korporacyjnego? Nie powinniśmy go pokazać naszym gościom? Słyszałam, że ekipa produkcyjna pracowała przez całą noc, by go ukończyć. Jeśli wszyscy chcą poznać






