A więc te słowa nigdy nie były przeznaczone tylko dla niej. To wszystko było kłamstwem.
– Kłamcy! – Monique wydała z siebie gorzki, kpiący z samej siebie śmiech.
– Panie Lewis, ugoda rozwodowa jest gotowa. – Prawnik skończył sporządzać dokumenty. Podszedł do Scotta i podał mu papiery.
Scott przebiegł po nich krótko wzrokiem, a następnie wziął od prawnika długopis i złożył swój podpis bez wahania.






