Jeśli one nie zamierzały poddać się bez walki, to ona również.
W oczach Chloe błysnął niebezpieczny blask. Jej pięści się zacisnęły, a wzrok tkwił w zadowolonych z siebie twarzach Carolyn i Monique. Przez ułamek sekundy jedyne, czego pragnęła, to rzucić się naprzód i uciszyć je. Na dobre.
Nagle ciepła dłoń objęła jej nadgarstek, odciągając ją od krawędzi. Spojrzała w górę i zobaczyła stojącego obo






