– O czym ty mówisz? Co masz na myśli, „Carolyn Mason”?
– Nadal nie łapiesz? Mówię, że nie masz prawa do nazwiska Lewis. Twoim prawdziwym ojcem jest zupełnie ktoś inny. – Mówiąc to, wzrok Chloe powędrował znacząco w kierunku rozczochranej postaci Ernesto, stojącego w tłumie w dole.
W momencie, gdy Ernesto uchwycił jej spojrzenie, wzdrygnął się, a jego zdenerwowanie było oczywiste dla wszystkich.
Ca






