"O co...?" Scott wpatrywał się w złośliwy wyraz twarzy Monique, a jego głos drżał.
"Czy muszę to wyjaśniać jaśniej?" – powiedziała chłodno Monique. "Pragnę całego imperium rodziny Lewisów. Wszystko, co mają – bogactwo, wpływy, władza – to wszystko będzie moje. A ty... ty byłeś tylko przystankiem na drodze."
"Monique, jak mogłaś..."
"Scott, czy ty naprawdę wierzyłeś, że cię kocham?" Monique wydała






