"Chloe, myślisz, że kilku wynajętych osiłków zdoła mnie tu zatrzymać?"
"Schlebia pan sobie, panie Mason. Za kogo pan się uważa? Powstrzymywanie pana nie jest warte mojego wysiłku." Wargi Chloe wygięły się w lekkim, chłodnym uśmiechu. "Pańska ukochana Monique pana woła. Nie zamierza pan odpowiedzieć?"
Ernesto nic nie powiedział.
Widząc, że ją ignoruje, opanowanie Monique wreszcie prysło. Jeśli wcze






