Vincent zaśmiał się cicho. – Moja Clo-Clo, jesteś taka urocza, kiedy się złościsz. Zaczynam lubić cię coraz bardziej. – Jego uśmiech zniknął, zastąpiony powagą. – Clo-Clo. Chloe. Naprawdę mam nadzieję, że wkrótce Jennifer prześle nagranie, na którym jest z tamtym mężczyzną.
Chloe uderzyła dłonią w stół. Wszystko, co się na nim znajdowało, runęło na podłogę z ogłuszającym łoskotem.
Ochroniarze i sł






