Chloe odwzajemniła jego spojrzenie, a jej oczy były zimne i nieustępliwe.
– Wiem, jakie masz podejście do takich spraw. Czystość, nieskazitelność i tak dalej. – Głos Vincenta zniżył się do szeptu, gdy pochylił się, powoli wdychając zapach tuż przy jej włosach. – Jeśli ten mężczyzna prześpi się z Jennifer, już nie będziesz go chciała. Prawda, moja droga Clo-Clo?
Śmiech Chloe był ostry, pozbawiony c






