Charles rozejrzał się po sterylnych, białych ścianach sali szpitalnej, czując chłód przenikający do szpiku kości. Wszystko wydawało się zimne i bezosobowe – nie chciał tu zostać.
Musiał się stąd wydostać. Były sprawy, które wciąż musiał rozgryźć, a czas nie działał na jego korzyść. Musiał znaleźć tę dziewczynę, i to szybko.
Drżącymi dłońmi odrzucił pościel i ostrożnie zsunął się z łóżka. Dłuższą c






