Pokój był oświetlony łagodnym światłem, na narożnym stoliku migotała tylko jedna świeca.
Stół jadalny został hojnie zastawiony – potrawy na talerzach wciąż parowały, wyraźnie prosto z kuchni.
Wszędzie panowała cisza, w zasięgu wzroku nie było żywej duszy. Ochroniarz twierdził, że Vincent był w środku, więc gdzie...
Chloe uniosła wzrok na kuchnię. Drzwi były zamknięte, lecz spod nich sączyła się sm






