Spod ciemnego woalu wargi kobiety wygięły się w delikatnym uśmiechu. Po chwili odparła miękko: – Skoro tak to widzisz, niech tak będzie.
Z tymi słowami uniosła dłonie i delikatnie zsunęła woal.
Wszyscy spodziewali się, że zasłona kryje jakąś skazę, lecz zamiast niej ukazała się twarz o uderzającej urodzie – twarz, którą każdy z obecnych natychmiast rozpoznał.
Wystarczyło jedno spojrzenie, by pojęl






