Z sali wybiegła mała dziewczynka z włosami spiętymi w dwa koczki. Stanęła twardo na ziemi i oświadczyła z najwyższą powagą: – Robert nigdy by czegoś takiego nie zrobił! Zawsze pomaga mi z matematyką!
Tracy dostrzegła ją i zawołała nagląco: – Gdzie jest jej wychowawczyni? Natychmiast zabierzcie ją z powrotem do klasy!
Wychowawczyni dziewczynki wybiegła z sali, zdenerwowana i pełna skruchy. Pilnowal






