W tym czasie reakcje były mieszane – niektórzy wyrażali wątpliwości, inni przesyłali błogosławieństwa. Szum medialny nie wykazywał żadnych oznak słabnięcia. Wszyscy uważnie obserwowali Arthura i Jennifer. Niektórzy internauci okrzyknęli nawet Jennifer boginią fortepianu, a Arthura absolutnym łamaczem serc wśród prezesów – idealną parą, której pisane jest dożywotnie szczęście.
Widząc to, Chloe nie






