Zimny, triumfalny uśmieszek zamigotał w oczach Monique.
"Z Chloe koniec. Nigdy więcej nie zbliży się do wyższych sfer. Od teraz może tylko patrzeć z dołu na świat, w którym my się obracamy!"
Monique wydała z siebie ostry śmiech.
"Carolyn, myślisz, że Chloe ma w ogóle teraz jakieś pieniądze na taksówkę? Umieram z pragnienia, żeby zobaczyć ją żebrzącą na ulicach – i ciągnącą za sobą tego małego bach






