Zander
Amity stała tam jak w szoku. Wyglądała na przerażoną. Mój wilk skomlał. Amity była dla nas wszystkim i potrzebowaliśmy, żeby to Boże Narodzenie było dla niej dobrym przeżyciem. Musiała zdać sobie sprawę, że może nam powiedzieć wszystko. Powinna nam dać znać, co możemy zrobić, aby ułatwić jej tę zmianę.
– Mmm, maleńka, porozmawiaj ze mną – powiedziałem, trzymając ją mocno.
– Amity! – zawołał






