Zander
W końcu! Moje nabrzmiałe jądra były wdzięczne. Mój fiut wiwatował. Noc się zaczęła. Kellan przygotował dla nas kąpiel z pianą i wszyscy wskoczyliśmy do środka.
— Twoja druga kąpiel z nami, maleńka — mruknąłem, przyciągając ją do siebie.
Posadziłem ją sobie na kolanach i zacząłem łaskotać po bokach, co wywołało u niej salwy śmiechu. Kellan i Corbin dołączyli do zabawy. Amity piszcza






