Zander
Powiedziała: Corbin. Usłyszałem to w myślach, zanim jeszcze wypowiedziała to na głos. Po prostu wiedziałem, ale teraz stało się to realne. Cieszyłem się szczęściem Corbina. Zasługiwał na taką więź z Amity. Był dla niej milszy. Kochał ją. Kellan ją kochał. Ale ja... ja nią oddychałem. Ja nią żyłem. Amity mnie pochłaniała. Nawet czując żal do siebie, nie mogłem doczekać się chwili, gdy stanę






