Kellan
Patrzenie na to, jak Amity szczytuje, sprawiło, że mój wilk rwał się do działania. Była taka bezbronna i słodka, taka delikatna i piękna. Chciałem oglądać jej orgazm raz za razem.
— Teraz ja — ogłosiłem, rozchylając jej uda.
Obsypałem jej wewnętrzną stronę ud pocałunkami, zaczynając tuż nad kolanami i kierując się ku jej kwiatowi. Jej nogi drżały. Jej sarnie oczy obserwowały mnie z






