Głośny klaps wylądował na pośladku Sienny, sprawiając, że krzyknęła: — Ach! Harrison!
— Rusz tyłek z łóżka, kochanie. Jesteś w ciąży, nie chora. Lekarz wyraźnie powiedział, że możesz chodzić, wchodzić i schodzić po schodach, a nawet pracować — powiedział Harrison, po czym ciężko westchnął. — Twój idealnie okrągły tyłek zaraz zwiotczeje.
— Jak śmiesz? Nie obchodzi mnie, czy utyję! Będę tu leżeć w ł






