Oczywiście, Sienna czuła, że między nią a Harrisonem jest więź i choć spodziewała się — a przynajmniej miała nadzieję — że po rejsie będą kontynuować to, co ich łączyło, nie spodziewała się oświadczyn.
— Sienno, powiedz coś. Od minuty patrzysz na mnie tępym wzrokiem — błagał Harrison, trzymając ją za ramiona.
Jej usta się rozchyliły, ale nie wydobyły się z nich żadne słowa. Zamknęła je z powrote






