Czas znów płynął.
Miesiące zmieniły się w rok.
Choć Siennie nie zajęło dużo czasu wyjście z depresji, para zdecydowała, że nie będzie spieszyć się z kolejnym dzieckiem, lecz pozwoli sprawom toczyć się własnym rytmem.
Nie chcieli niczego planować. Za każdym razem, gdy Harrison i Sienna kochali się, po prostu rozkoszowali się przyjemnością, nie oczekując, że coś z tego wyniknie.
Niezależnie od tego,






