W tym samym ekskluzywnym barze, w którym poznał Siennę na statku, Harrison siedział sam, pijąc mocny alkohol i bez przerwy zerkając na telefon.
Zastanawiał się, czy ponownie napisać do Sienny. Pomyślał: „Nie narzucałem się zbyt mocno, prawda? Dałem jej przestrzeń, której potrzebowała”.
Odchylając się na oparciu, rozważał: „Przecież piszę do niej tylko co godzinę. To nie tak, że... pisałem do nie






