— Rzecz w tym, że... jest kilka drobnostek, o których ci nie powiedziałam. Mmmm. To takie trudne. Jest mnóstwo rzeczy. Arrgh! Nie wiem, jak ci to powiedzieć, ale... — Sienna przerwała i westchnęła. — Czy mówiłam ci już, że jesteś po prostu nieziemsko przystojny i że cię kocham?
— Słucham? — Harrison odchylił się, rozbawiony. — Po co ten cały wstęp... Czekaj. Chwileczkę, kochanie.
Telefon Harriso






