— I uznałaś, że niepowiedzenie mi o tym jest w porządku? — zapytał Harrison, sycząc z irytacji i kładąc ręce na biodrach.
— Nie jestem dziwką i to na mnie nie wpłynęło. Poza tym nie mam wrogów. Sam mówiłeś, że z Tessą zrobiono porządek, prawda? A Gwen? Wciąż ją obserwujesz i nic nie zrobiła, tak? — wyjaśniała Sienna. — A poza tym byłam tak zajęta, że zupełnie o tym zapomniałam.
— Jedyny czas, kied






