Z perspektywy Angeli
Po tym, jak zeszłej nocy byłam świadkiem zażartej kłótni Zacka i Grace, nie zmrużyłam już oka. Zazwyczaj nie należałam do osób obgryzających paznokcie, niezależnie od sytuacji, ale złapałam się na tym, że robię to z nerwów i niepokoju.
Jedyna osoba, która mnie ocaliła i której – jak wierzyłam – mogłam zaufać, była zeszłej nocy zajęta spiskowaniem z największym wrogiem mojego ż






