Z perspektywy Dariusa
Pięć godzin później czekałem przy bramie na przybycie Rykera. Niecierpliwie sprawdzałem czas. Nie czekałem na Rykera, czekałem na osobę, która miała z nim wrócić.
Moja kobieta! Mój Anioł!
Reina pytała dziś po południu o swoją mamę, a ja obiecałem jej, że zobaczy ją przed snem.
Sześć godzin później Ryker przybył pod bramę stada. Miał ze sobą jeden samochód i jednego busa. Wzi






