Z perspektywy Dariusa
Kilka minut wcześniej.
Stalem tuż przed domem matki Angeli i wpatrywałem się w drzwi wejściowe, jakbym czekał na coś, co wyciągnie Reinę z domu. Uparła się dzisiaj po południu, żeby tam pójść, a nawet najpotężniejszy Alfa nie miałby serca powiedzieć "nie" mojej małej księżniczce.
Wiedziałem, że ta kobieta pogrążyła się w żałobie, była smutna po śmierci swojej córki. Nie chci






