Z perspektywy Angeli
Chwyciłam go za kołnierz, pogłębiając pocałunek. Było tak gorąco, że wiedziałam, iż jestem już całkowicie mokra, nawet bez dotyku. Smakowałam zakazanego owocu i, cholera, smakował naprawdę wybornie. Wmawiałam sobie, że nie będę całować Dariusa, bo to zbyt intymne, ale oto stałam w jego gabinecie, przyciśnięta do ściany, całowana tak, jakby zbliżał się koniec świata.
I podobało






