Z perspektywy Angeli
– Nie.
– Musisz wyjść.
Odmówiłam. Odmówiłam zniknięcia z jego życia, tak jak tego chciał. Wiedziałam, że przez kilka ostatnich dni zrobiłam okropne rzeczy, raniąc jego uczucia. Zraniłam go swoimi słowami i głupio myślałam, że po prostu to zignoruje, albo może wcale go to nie obejdzie. Gdybym teraz wyszła za drzwi, nigdy nie miałabym szansy przeprosić.
– Nigdzie nie idę, Da






