KSIĘGA 2: ROZDZIAŁ 11
Z PERSPEKTYWY HARIETTE
Pierwszą rzeczą, jaką poczułam, było odrętwienie. Potem nadeszła krew. A następnie ból.
Syknęłam głośno, wpatrując się w swoje ramię. Patrzyłam, jak krew tryska z rany. Zacisnęłam dłoń na tym miejscu i przytrzymałam mocno, czekając, aż się zagoi. Podniosłam głowę i zobaczyłam, że dziewczyna się uśmiecha. Czy oczekiwałam, że będzie jej przykro za to, że






