KSIĘGA 2: ROZDZIAŁ 36
Perspektywa Harriette
Dawno już przepadłam w otchłani. Mówią, że nie powinno się zbyt długo patrzeć w otchłań, bo wtedy otchłań spojrzy w ciebie, ale w moim przypadku było inaczej – patrzyłam zbyt długo.
Znowu byłam w naszym stadzie, w ciemnym, upiornym pokoju. Nie byłam tam sama. W pomieszczeniu znajdowało się kilkoro innych dzieci, których twarze zlewały się w niewyraźne






