KSIĘGA 2: ROZDZIAŁ 39
Perspektywa Harriette
"Thorne" – wydusiłam w szoku. Nie spodziewałam się, że tak szybko znów zobaczę tego bezlitosnego bydlaka. Ostatnim razem, gdy się spotkaliśmy, doprowadził mnie do szaleństwa i potężnej wściekłości, a teraz wrócił, jak nigdy dotąd.
"Widzisz mnie" – dodałam.
"Nie jestem ślepy, skarbie. Tęskniłaś?" – zapytał ponownie, z szelmowskim uśmiechem na twarzy.






