CHAPTER 109
LUCIA
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
Obudziłam się w pustym łóżku.
Znowu.
Pościel po stronie Dantego była zimna, co oznaczało, że nie było go już od kilku godzin. Wcisnęłam twarz w jego poduszkę, wdychając słaby zapach mojego męża. To było żałosne, jak wielkie pocieszenie znajdowałam w tym zapachu.
Miniona noc była... skomplikowana. Wrócił późno, wyglądając na wyczerpanego i zestresowanego. Ledwie zamieniliś






