ROZDZIAŁ 114
DANTE
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
Nie miałem najmniejszej ochoty prowadzić ani robić czegokolwiek innego, ale nigdy nie byłem tchórzem, więc sam wziąłem na siebie jazdę w pojedynkę.
Do domu dotarłem w połowie popołudnia. Paddy czekał w drzwiach; spojrzał na mnie raz i zmarszczył brwi.
– Aż tak źle?
– Finn nie żyje. – Wypowiedzenie tego na głos sprawiło, że stało się to realne w sposób, na który nie byłem






