CHAPTER 170
DANTE
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
Miałem Lucię rozłożoną na biurku w moim biurze, jej nogi spoczywały na moich ramionach; wydawała z siebie dźwięki, które zgorszyłyby Nonnę Rosę, gdyby mogła je usłyszeć przez grube dębowe drzwi.
A nie mogła.
Bardzo o to zadbałem, kiedy wybierałem to pomieszczenie.
— Dante... — Jej dłonie zaciskały się na moich włosach. — Proszę—
— Zobaczcie, kto tu błaga — przywarłem do j






