ROZDZIAŁ 144
DANTE
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
– Transport przechodzi przez cło jutro rano. Port w Dublinie, godzina 0600.
Odchyliłem się na krześle, analizując manifest ładunkowy na ekranie laptopa. – A dokumenty?
– Czyste – potwierdził Paddy z drugiej strony biurka. – Żadnych problemów. Żadnych opóźnień. Do południa będzie w magazynie.
– Dobrze. – Zamknąłem laptopa, pocierając oczy. Brak snu dawał mi się we znaki,






