ROZDZIAŁ 163
LUCIA
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
Świadomość wracała kawałkami.
Najpierw zapach. Coś ziołowego i czystego. Jak lawenda i stary kamień, a pod tym wszystkim coś lekko słodkiego, od czego wykręcało mi żołądek.
Potem światło. Ciepłe i złociste, padające z zupełnie złego kierunku, co oznaczało, że spałam na tyle długo, by słońce zdążyło zmienić położenie.
Następnie sufit.
Wysoki i sklepiony. Stare kamienne łu






