ROZDZIAŁ 53
LUCIA
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
Usiadłam na brzegu łóżka – naszego łóżka, choć wciąż nie mogłam o nim tak myśleć bez ściskania w żołądku – i wpatrywałam się w swoje dłonie.
Czułam się otępiała. Zdezorientowana. Przerażona w sposób, który nie miał nic wspólnego ze strachem, a wszystko z jego całkowitym brakiem.
Powiedział, że weźmie, co zechce. Przygotowywałam się na to tak, jak człowiek przygotowuje się






