POV Kaelena
Sądziłem, że przybyłem do restauracji punktualnie, ale być może byłem za wcześnie, skoro nie widziałem jeszcze nikogo innego. To znaczy, nikogo poza Declanem.
Patrzył na mnie, jakby przez drzwi właśnie wszedł sam diabeł, i wiedziałem, że nie ma to nic wspólnego z moim wyczuciem czasu.
To oznaczało, że Tessa nie powiedziała mu o tym, że mnie zaprosiła.
Dobrze.
Skrywając pod kamienną twa






