Punkt widzenia Elary
Wślizgnęłam się z powrotem do auli akurat w momencie, gdy Amara wchodziła na scenę, by zaprezentować swój projekt. Pomachała do mnie podekscytowana, a ja odpowiedziałam jej uśmiechem. Tak bardzo zależało jej na tym, bym zobaczyła jej pracę.
Kiedy Amara pociągnęła za łańcuszek i zapaliła lampę, kolory i papierowe wycinanki zatańczyły po całej sali. To było naprawdę niesamowite.






