Perspektywa Elary
Wyszłam właśnie na zewnątrz, żeby wyrzucić śmieci do kubła, gdy za moimi plecami rozległ się zimny, drwiący głos.
„Znowu te same stare sztuczki, co? Nadal zarabiasz na życie, uwodząc cudzych kochanków?”
Rozpoznałabym ten głos wszędzie. Słyszałam go w biurze, pod domem. Był nie do pomylenia.
Odwróciłam się.
Vespera stała przede mną z założonymi rękami. Mierzyła mnie wzrokiem, a je






