Punkt widzenia Kaelena
Elara parsknęła głośno: — Wataha mnie potrzebuje? Kaelenie, jestem dla twojej watahy nikim. Nigdy nie przedstawiłeś mnie publicznie.
Odparła twardo: — Nie, nie mam zamiaru marnować życia, żeby znów być twoją kury domową. Poza tym, czy nie powinieneś iść zaopiekować się swoją Luną?
Elara odwróciła się, by odejść, a ja postąpiłem krok do przodu, gotów iść za nią. Nie zamierzał






