Z perspektywy Maleka
Zbliża się pora lunchu, kiedy Alfa Lincoln oddzwania do Magnusa. Rozprawienie się z jawnym brakiem szacunku Bruno zajęło im trochę czasu, a nie usłyszeli jeszcze najlepszej części.
"Bruno siedzi w tej chwili w lochach. Nie zamierzam go wypuszczać, dopóki przebywamy na ich terytorium. Meadow mogłaby go zabić, gdyby weszli sobie w drogę." – mówi Magnus, po czym opowiada im o tym






