Punkt widzenia Dallas
Rozglądam się po pokoju, patrząc na moją rodzinę, i uświadamiam sobie, że gdybym miała umrzeć dziś w nocy, zmarłabym jako szczęśliwa kobieta.
Trion, Likanin Everetta, leży zwinięty w kłębek przed kominkiem, a wnuki wspinają się po nim, jakby był placem zabaw. Charna czasami do niego dołącza, ale tylko wtedy, gdy jesteśmy w ogrodzie i świeci słońce.
– Wszystko w porządku, Malu






