Z punktu widzenia Marley.
Acadia czuje się o wiele swobodniej na piętrze Gammy, a mi jest obojętne, gdzie się zatrzymam, dopóki mam łóżko do spania.
Dorastając tylko z Tatą i Babcią, nabawiłam się niechęci do tłumów i wolę przebywać w samotności, chociaż zaczynam doceniać rodziny, które zarządzają tym Stadem. To hałas, który temu towarzyszy, przeszkadza mi najbardziej.
„Mam nadzieję, że król Josep






