Z punktu widzenia Marley
Mam mętlik w głowie, bo nigdy nie sądziłam, że tak szybko odnajdę swoich Przeznaczonych. Wiem, że ich zaakceptuję i do rana zostanę naznaczona, ale mój umysł zdaje się za tym nie nadążać.
Moje ciało mrowi wszędzie tam, gdzie się stykamy, i tam, gdzie ich dłonie przesuwają się w górę i w dół. Patrzę w oczy Mauro, gdy pochyla się, by znów mnie pocałować, i obaj warczą, gdy b






